Zacznijmy od początku. Załóżmy, że dziewczyna zaczęła nosić „zerówkę” lub inny, pierwszy stanik już w wieku 8-9 lat. Zazwyczaj wtedy dziewczyna chce być kobietą, a nawet jeszcze wcześniej. Zazwyczaj też jej koleżanki podpowiadają jej lub wręcz naciskają na nią by nosiła to co one i funkcjonowała podobnie. Zjawisko to określa się mianem presji otoczenia. Wtedy też zaczynają się pojawiać pierwsze oznaki kobiecości jak np. śluz albo już, pierwsza miesiączka. Z tym też się wiąże noszenie stanika. Jest on symbolem kobiecości i dorosłości. Jeżeli większość koleżanek z klasy nosi staniki a dana dziewczyna nie, to jest outsiderską osobą i jest celem ataków ze strony rówieśników. Wracamy do kwestii wymienionej wcześniej czyli presji otoczenia. W grę też wchodzi moda i reklama oraz media dla młodzieży. Dziewczyna zaczyna nosić stanik, ale rzadko nie usztywniany. Zazwyczaj chce mieć większe piersi i stosuje biustonosze typu push-up. A te bardziej uciskają klatkę piersiową i sam biust. Takie staniki mają w większości fiszbiny a one mocno uciskają klatkę piersiową. Trzeba też zauważyć, że mało dziewczyn czy kobiet nosi dopasowane staniki do wielkości i kształtu piersi. Piersi które dopiero się kształtują nie powinny być niczym skrępowane. Powinny mieć swobodę w rozwijaniu się. Wielkość nie tylko zależy od genów. Ciało też można kształtować. Przykład stopy u gejsz czy wargi sromowe małe u kobiet z niektórych plemion afrykańskich. Stanik też ma wpływ na wielkość piersi, zwłaszcza w okresie rozwoju piersi. Źle dobrany stanik lub zbytnio uciskający, może spłaszczać i deformować biust. Dziewczyny nie powinny nosić staników a jeśli już muszą, to tylko bawełniane i bez fiszbinów. Problem pojawia się, kiedy dziewczyna ma większe piersi i kiedy większość jej rówieśnic ma miseczkę AA lub A a ona ma miseczkę B lub C. Wtedy jednak. Może nosić bawełniany stanik i do tego top. Ciekawe jest to, że bardziej stawia się na biustonosze z włókien sztucznych niż na bawełniane, które są o wiele mniej szkodliwe a wręcz służą zarówno zdrowiu jak i wyglądowi piersi. Bawełna jest naturalna i jak wiadomo, bardziej bliska skórze chociażby przez to, że pozwala skórze swobodnie „oddychać” i odprowadza wilgoć. Bawełna się rozciąga i nie podtrzymuje biustu jak syntetyki. Kobietom zależy i na tym by stanik podtrzymywał biust i na tym, by powiększał lub go zmniejszał. Jednak bardziej się liczy zdrowie niż wygląd. Źle dobrany stanik czy zbytnio ściskający biust albo noszony zbyt długo, ma naprawdę niesamowity wpływ na piersi. Powinno się nosić stanik do 8 godzin dziennie. Powinien być dobrany do wielkości i kształtu piersi. Powinno się zacząć nosić stanik jak najpóźniej o ile to możliwe. Nie powinno się nosić od razu push-up. Dziewczynki i nastolatki, powinny nosić (o ile muszą) staniki ale bawełniane i nie usztywniane. Noszenie biustonosza przyczynia się do zachorowania na nowotwór piersi. Biustonosz uciskając klatkę piersiową powoduje gromadzenie się toksyn w tkankach piersi. Biustonosz uciska główny pień limfatyczny przebiegający pomiędzy piersiami. Noszenie biustonosz dłużej niż 8 godzin dziennie a tym bardziej, spanie w staniku powinno być wykluczone. Jeśli po zdjęciu stanika skóra piersi jest bledsza niż reszta skóry i jeśli są widoczne ślady po wrzynaniu się stanika w ciało to znaczy, że stanik jest niewłaściwy. Dobranie stanika to kluczowa sprawa. Biustonosz przyczynia się do zachorowania na raka piersi a noszenie go rzadko jest możliwe, więc trzeba się starać nie powiększać problemu i stosować się do pewnych wskazówek. Rak piersi jest często wykrywany za późno i często prowadzi do amputacji piersi a nawet do śmierci. Trzeba o tym pamięć. Zwracam też uwagę i zachęcam do comiesięcznego samobadania piersi i okresowego badania przez lekarza specjalistę ginekologa.